Księga o Tarzanie

Bajka dla dzieci - W tajemniczej krainie Ramand W tajemniczej krainie Ramand

Kiedy byliśmy dziećmi lubiliśmy marzyć o innym świecie. Świat dziecięcy był pełen smoków, czarów, magii. Był to świat kolorowy, w którym wszystkie historie dobrze się kończyły. Teraz jako dorosłych otacza nas rzeczywistość. Świat marzeń dziecięcych zatarł się i chyba czasami zazdrościmy dzieciom ich fantazji i marzeń. A może wraz z nimi przenieśmy się w ten ich świat nierzeczywisty ale jakże piękny…..
 
W tajemniczej krainie RamandDzwoniący o szyby deszcz dawał znać Agnieszce, że na zewnątrz szaleje gwałtowna burza. Czasami niebo rozświetlała błyskawica, innym razem można było usłyszeć głośny grzmot. Nocami podobnymi do tej budziły się do życia najbardziej tajemnicze moce i snuły swoje najstraszliwsze plany, niewidziane, niesłyszane przez nikogo. Tej nocy jednak Agnieszka wyjątkowo się nie bała. Gnębiło ją natomiast coś zupełnie innego. Głowę ukryła pod poduszką i cichutko płakała z powodu swojego kolegi Konrada.
Po lekcjach często bawili się razem. Bardzo go lubiła. Potem jednak nadeszły wakacje i wszystko się zmieniło. Dzieci nie spotykały się już tak często, żadne z nich nie miało bowiem tyle czasu, ponieważ oboje przebywali poza Tychami. Ponownie spotkali się dopiero we wrześniu i wtedy się to wydarzyło. Konrad przestał rozmawiać z Agnieszką.
W tajemniczej krainie RamandNa wakacjach znalazł sobie bowiem inną koleżankę, która była dużo starsza. Konradowi wydawało się, że, bawiąc się z nią, wygląda na bardziej dojrzałego. Wytłumaczył więc Agnieszce , że jest już prawie dorosły, więc nie bawi się z maluchami. Agnieszka wsunęła się jeszcze głębiej pod kołdrę, chcąc przegonić kłębiące się w jej głowie myśli o przyjacielu.
Coś jej podpowiadało, że dzisiaj nie zaśnie tak łatwo. Zacisnęła dłonie w piąstki i zwinęła się w kłębek niczym kotka. Poczuła się bezsilna. Straciła najlepszego przyjaciela. Bardzo chciała być już dorosła, lub przynajmniej tak samo duża, jak nowa przyjaciółka Konrada , aby znowu zechciał się z nią przyjaźnić. Jako dziecko Agnieszka odnosiła wrażenie, że jest lekceważona. Dorośli nigdy jej nie zauważali i nie dowierzali jej zdolnościom jedynie z tego powodu, że była mała. Zawsze musiała słuchać rodziców i nigdy nic nie szło po jej myśli. Tak bardzo chciała dorosnąć… Przewróciła się na drugi bok, aby nie leżeć na poduszce wilgotnej od łez. Czuła, że powoli przychodzi uspokojenie - prawie jakby wypłakała cały swój żal. Próbowała zasnąć, jednak to jej się nie udawało. Wstała z łóżka i podeszła do okna. Jej oczom ukazał się widok ciemnej, deszczowej nocy.
Chmury przesłoniły księżyc, a krople deszczu dzwoniły o ramy okienne jeszcze głośniej niż przed chwilą. Tego wieczoru ona także odczuwała jakiś dziwny rodzaj magii. Nie został on bowiem zakończony bajką na dobranoc, jak wszystkie inne wieczory, trwał zatem dalej i nie chciał zakończyć się snem. Tak jakby wszędzie dookoła w powietrzu unosiły się czary, jakby miało przytrafić się coś nadzwyczajnego.
W tajemniczej krainie RamandDziewczynka o takich wieczorach często słyszała w przeróżnych opowieściach. Taka słotna noc wprost kusiła magiczne moce do czarów, a wówczas dzieci bez zmrużenia oka przenosiły się do innych światów. I to właśnie w tych światach spełniały się ich najbardziej sekretne pragnienia. Nawet te najbardziej nieprawdopodobne marzenia urzeczywistniały się. Może, gdyby Agnieszka przedostała się do jednego z tych magicznych światów, tajemnicze moce mogłyby wysłuchać jej życzenia, żeby zostać dorosłą i w ten sposób rozwiązać kłopoty. Nikt by już nie śmiał jej odpychać ani wyśmiewać tylko dlatego, że jest za mała. Może, gdyby naprawdę tego pragnęła, wówczas jej marzenie spełniłoby się. Kto wie, można spróbować. Agnieszka wśliznęła się z powrotem do łóżeczka i wtuliła się w kołderkę. Zamknęła oczy i nieustannie powtarzała swoje życzenie. Kiedy je otworzyła, westchnęła zawiedziona. Nic się nie wydarzyło. W pokoju nadal panowała cisza, jedyne co mogła usłyszeć, to ulewa szalejąca na dworze. Nigdzie się nie przeniosła, nadal była w swoim pokoiku, takim samym, jak przed chwilą.
W tajemniczej krainie RamandZnowu usiadła zasmucona tym, że Konrad już chyba nigdy nie zechce się z nią przyjaźnić. Wzrok skierowała na ścianę znajdującą się na wprost jej łóżka, na której tajemniczo odbijały się szafy stojące po przeciwległej stronie pokoju i zaczęła zastanawiać się nad tym, co zrobić ze swoim kłopotem. Z zadumy wyrwało ją dopiero bardzo dziwne zjawisko. Wydawało się jej, że ściana, na którą patrzyła, przesunęła się nieznacznie.
Mapa strony start opowieści przeplatanki kontakt zamówienia ARTENIKA Technologie Internetowe
Copyright © 2005 - 2013 NIEBIESKI SŁOŃ